18 marca 2016

ULUBIEŃCY MARCA 2016 :)

Z racji tego, że ten miesiąc mija mi bardzo szybko (niedawno były moje urodziny-początek miesiąca, już jest 18, a za miesiąc matura!) postanowiłam pokazać Wam moich kosmetycznych ulubieńców tego miesiąca, bo jestem pewna, że w ciągu tygodnia żaden nowy nie przypadnie mi tak bardzo do gustu, jak te poniższe.

Zapraszam do oglądania i kto jeszcze nie widział, we wcześniejszym poście link do mojego pierwszego filmiku. ;) Mam ich jeszcze więcej, ale wstydzę się publikować. Taki wstydniś ze mnie. Próbuje się przełamać, a tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami produktów. ;)


1. Podkład Pierre Rene Skin Balance. /ok.30zł

Najlepszy podkład jaki mam. Jest cudowny. Na początku połączony z bazą podkreślał mi suche skórki, jednak z kremem (o którym zaraz wspomnę) jest genialny. Krycie perfekcyjne, trwałość także.




2.Krem KOLASTYNA Energy Touch./ok.10zł

Kupiłam przez przypadek będąc w Rossmannie, bo szukałam jakiegoś kremu nawilżającego. Jest genialny. Nie wiem czy jest lepszy krem od tego. ..
PLUSY:
-nawilża,
-sprawdza się idealnie jako baza, bo:
*wygładza
*nie podkreśla skórek
*podkład wygląda na twarzy naturalnie -NAWET TEN CIĘŻKI, MOCNO KRYJĄCY Z PR.
-pięknie pachnie,
-zmniejsza odczucie ściągnięcia skóry
-szybko się wchłania, co jest plusem przy porannym makijażu
-jest dobry zarówno na noc, jak i na dzień
-cera po kilku dniach użycia zdecydowanie się poprawia
-nie zostawia tłustego filmu
-cena!

NO CUDO NAD CUDAMI.
 



3. KOBO FACE CONTOUR MIX./ok.20zł

A dokładniej dwa kremowe bronzery. Przypadły mi do gustu i o wiele łatwiej mi nimi podkreślić kości policzkowe niż produktami w kamieniu. Łatwo się rozcierają, nie zostawiają smug i są bardzo trwałe.



4. Bell HYPOAllergenic. Korektor rozświetlający pod oczy./ok.11zł

Dzięki temu, że ostatnio zaczęłam bardziej skupiać się na pielęgnacji swojej skóry, moje ciemne powieki delikatnie się rozjaśniły i miejsca pod oczami nie wymagają mocnego przykrycia, więc idealny do tego jest lekki korektor Bell, który pięknie rozświetla skórę i delikatnie maskuje zaczerwienienia.


5.KOBO MATTE LIQUID LIPSTIC/ok.15zł

Nie wiem co miał na myśli producent tworząc ten "matowy" błyszczyk. No cóż, coś mu nie wyszło. ON NIE JEST MATOWY.
Ale ja postanowiłam go nie skreślać ze względu na piękny odcień. 


6. ASTOR. Pomadka spicy 008./nie pamiętam ceny.

Dużo chyba pisać nie muszę. Piękny, długotrwały odcień i piękne opakowanie <3






A Wy macie któryś z tych produktów? Chętnie poznam Waszą opinię. 
Miłego dnia! :)

1 komentarz:

MAKEUP- GLAMSHOP, MY SECRET

 Hej! Na moim insta wspominałam, że wrzucę więcej zdjęć i spis produktów użytych do makijażu oka na bloga więc jest. Późno, ale sądzę,...